sobota, 5 lutego 2022

moja kolekcja!

 hej wszystkim!

dziękuję za komentarze pod poprzednią notką! 

    dzisiaj chciałam się podzielić z Wami zdjęciami całej mojej kolekcji. przyznaję, że nie wiem ile dokładnie mam figurek xD między 100 a 150. ułożone je mam fantazyjnie w szafce, gdzie kiedyś były podręczniki szkolne a teraz jak wyjechałam na studia to nie byłoby tam nic. 

    jest kilka kształtów figurek, które uwielbiam i bardzo bym chciała mieć ich więcej - np. spaniele, pudelki, owieczki i moje ukochane kociątka. jest też sporo figurek, o których trudno powiedzieć że są moimi faworytami - shorty czy tabby caty, a jednak mam ich ewidentnie najwięcej xD chociaż prawdę mówiąc shorciki zaczynają być powoli moim ulubionym kształtem.


całkiem sporo żabek mam, niedawno sobie kupiłam jedną, tę najbardziej po lewej!!

do żabek mam szczególny sentyment bo Żabcia była moim pierwszym lps (bardzo oryginalne imię<33)





a na tym zdjęciu widać białego shorta który niestety okazał się być fake jak go kupiłam XD





     zdjęcia nie są robione z żadnym zacięciem artystycznym, ale wciąż przymierzam się do tego, by zrobić jakąś fajną sesję petsom. mam teraz dużo wolnego więc na pewno coś wymyślę. przyszły post zamierzam poświęcić dodatkom handmade, które udało mi się zrobić. 

    aaa, i jutro z rana jadę z moim chłopakiem na targ staroci!! czasami są tam bardzo ładne i urocze rzeczy dla lalek, które można też wykorzystać przy lps. bardzo jestem ciekawa, czy coś tam znajdę.

    a wracając do mojej kolekcji, to chciałam zaznaczyć, że spora część moich figurek z wczesnymi numerkami jest kupiona w tym roku lub w zeszłym. dla porównania wrzucę zdjęcie mojej kolekcji, które zrobiłam w podstawówce, wobec tego jest najbardziej rozpikselowane jak to tylko możliwe xD


    jak widać bardzo wielu figurek już   nie mam, bo oddałam je córce koleżanki siostry, z którą moja siostra się już nie koleżankuje, ale whatev xD

    ciekawa jestem, jakie Wy macie kolekcje, więc jeśli u Was na blogach dawno nie było posta w tym stylu, to zachęcam do napisania. 

    odkąd pisałam egzamin - czyli od 31 stycznia - trochę dochodzę do siebie (ja i moje plecy, bo strasznie się garbiłam podczas pisania i do dziś to czuję XDD) (ja mam 20 lat, to jest jakaś porażka że już jestem połamana) i zajmuję się wszystkim, co nie jest związane z siedzeniem przed ekranem, toteż wszystkie ręcznie robione dodatki i głupoty wkrótce doczekają się premiery. poza tym udało mi się zrobić domowy jogurt, jeżeli jesteście ciekawi to jest to mega proste i mogę o tym wspomnieć przy okazji xD byłam też biegać w końcu!! wygląda na to, że nieźle odpoczywam podczas ferii. egzamin zdałam na 4,5 więc niczym się nie muszę już martwić. serdecznie pozdrawiam Was wszystkich i do napisania!!